
Brama
Przeze mnie droga w miasto utrapienie
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia
Jam dzieło wielkiej, sprawiedliwej ręki
Wzniosła mnie z gruntu potęga wszechwładna
Mądrość najwyższa miłość pierworodna
Starsze ode mnie twory nie istnieją
Chyba wieczyste a jam niepożyta
Ty który wchodzisz żegnaj się z nadzieją