Grażyna Świtała

Hej człowieku chodź


Print songSend correction to the songSend new songfacebooktwitterwhatsapp

Raz filozof bardzo mądry łeb
Ze snu zbudził się nad grubą księgą
Po czym w chude piersi swe
Wziął powietrza tęgo
I wykrzyknął ile siły słowa te

Hej człowieku chodź
Zmienię cię na lepsze
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź dopomogę ci
Mądrość moja cię
W dziele tym podeprze
Na lepsze cię odmienię raz dwa trzy

Filozofa tego kumpel zaś
Równie elokwentny i niemłody
Łypnął znad uczonych ksiąg
Targnął rudą brodę
I riposta taka się rozległa w krąg

Hej człowieku chodź
Zmienię cię na gorsze
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź dopomogę ci
Spore wady twe
Będą jeszcze sporsze
Na gorsze cię odmienię raz dwa trzy

A na koniec w ten uczony spór
Szare zwykłe życie się wtrąciło
I ofertą krótką swą
Wszystkich pogodziło
Dla porządku zacytować warto ją

Hej człowieku chodź
Zmienię cię na drobne
Zadatków sporo w tobie tkwi
Chodź dopomogę ci
Hej człowieku chodź
Dla mnie to nie problem
Na drobne cię rozmienię raz dwa trzy

Hej człowieku chodź
Zmienię cię na drobne
Zadatków sporo w tobie tkwi
Rozwinąć pora je
Wątpię żeby był
Z tobą taki problem
Byś umiał temu przeciwstawić się

The most viewed

Grażyna Świtała songs in July