Ten Typ Mes

Otwarcie


Print songSend correction to the songSend new songfacebooktwitterwhatsapp

Mama to słowo winienem rapować klęcząc
Mama bo nigdy nie zdołam ci się odwdzięczyć
Siostra niesie sztandar niezależności
Siostra niech ktoś tylko nadepnie ci na odcisk to
Brat razem ze mną chwyci co pod ręką
Brat z braku ojca to był mój mentor
Nie pan od matmy psychosadysta dla dziatwy
Od matmy a szkołę zamieniał w psychiatryk
J z nią pierwszy raz na wagarach
J choć nie powiem żebym bardzo się starał
A upichciła z mojego serca chłodnik
Sas zamroziła go dopełniając zbrodni
Sam nie słucham ludzi zamkniętych w sobie tak
Bo po chuj stają przed mikrofonem
To jest życie z wyborów często złych życie chore
Życie z tych co to sporo w nich się dzieje bo wciąż

Mam apetyt na te silne bodźce
Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram
I zanim przez to się wykończę
Parę rymów ode mnie niech ma

Święty koks na meblach wśród kurzu
Święty to czas zamknięty średnio nam służył
K odwiedziłaś melinę ubrana w biel
K czemu nikt nam wtedy nie dał Escapelle
K dla ciebie trzeci wers bo byłaś dzielna
Ale dziś też usunąłbym to dziecko na pewno
Blef wiesz prowadzę życie jak Nomad
Blef I wszyscy kumple którzy nocą siedzą w domach
Chcę powiedzieć tu wciąż mam dla was miłość
Ale muzyka to zew nic sobie wbrew nic na siłę
Do przesyłek z CD dołączam the end
Pewnych etapów nie zawsze happy lecz nie wcisnę rewind
Kret łatwopalnemu flow dał iskrę
Dizkret dla mnie tym kim Jacek dla Sistars
Chryste Nie wierzę stałem się ateistą
Choć tyle wspomnień trudno przekreślić zaiste

Mam apetyt na te silne bodźce
Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram
I zanim przez to się wykończę
Parę rymów ode mnie niech ma

Olek na wojnie z nim jadłbym cyjankali
Olek bo tylko wojna może przyjaźń spalić
I zanim trzustka stanie się koglem moglem
A serce zassie pustka lub obrośnie w sople
Adela Pjus Witek Stasiak I Wojtek
Przepraszam parę razy zachowałem się podle
I spytaj czemu mówię o tym ludziom w słuchawkach
Bo moi słuchacze od ogółu dostają czkawki
Bo moi odbiorcy mają głód autobiografii
I chuj ich obchodzi czy zarabia Fifty czy Puffy
Bo sami coś przeżyli słucham o tym co koncert
Gramy o pasję emocje na końcu pieniądze

Mam apetyt na te silne bodźce
Kiedy jem kiedy rżnę kiedy słucham I gram
I zanim przez to się wykończę
Parę rymów ode mnie niech ma

Niech ma niech ma niech ma niech ma ten I ta
I ty I ty I ty
To dla moich ludzi w całym kraju
Którzy mają dość banałów
Bobair co za bit
Peace